naglowek

WEISSMIES 4017m n.p.m.

droga na szczyt
Po nieudanej próbie na Matterhornie, której przyczyną była śmierć przewodnika tuż nad nami. Postanowiliśmy odpocząć u znajomych w Curmayer, a następnie zaatakować jakiś łatwy i luźny szczyt metodą 'zachodniaków'. Wybór padł na Weissmies. Dotarliśmy do miejscowości Saas Grund w Szwajcarii gdzie zjedliśmy obiadek, przepakowaliśmy się i zaczęliśmy ambitny atak na szczyt...

Nadmienić trzeba że szczyt jest bardzo łatwy i nadaje się na początkową przygodę z czterotysięcznikami. Jest do zrobienia w jeden dzień po uprzedniej aklimatyzacji!! My chcieliśmy w czwórkę (z Ivą, Bzyniem i Grzechem) zrobić coś naprawdę lajtowego po 'Macie' wjechaliśmy po południu drogą kolejką na Hohsaas 3100m. Wyszliśmy dosłownie 15 min wyżej na lodowiec i tu się rozbiliśmy namiotami. podejscie Zaserwowaliśmy sobie winko, oliwki i poszliśmy spać. Rankiem jakoś ciężko się wstawało, minęli nas jacyś ludzie okazało się że już 7 wiec szybko się zebraliśmy i pognaliśmy w górę myśląc że jesteśmy jednymi z ostatnich - jakie było nasze zdziwienie jak ok. 7,30 zaczęły pojawiać się tłumy ludzi podążających za nami. Po chwili zrozumieliśmy - zaczęła działać kolejka wwożąca ludzi z której my wczoraj skorzystaliśmy. Początek drogi przez łatwy lodowiec w którym było kilka małych szczelinek kierowaliśmy się na południe. na szczycie Do wejścia w masyw który po kilkunastu zakosach wyprowadza nas na wypłaszczenie na wysokości ok. 3500m tu droga odbija w lewo i pnie się powoli na sam szczyt na którym stajemy ok. 11 rano z wieloma innymi osobami. Tego samego dnia sprawnie schodzimy, zwijamy namioty jak na tryb lekki i przyjemny przystalo. W górnej stacji kolejki kupujemy piwko patrzymy na nasz dzisiejszy wierzchołek i rozkoszujemy się smakiem piwa. Schodzić też nie zamierzaliśmy wsiedliśmy w wagonik i 20 min później byliśmy znowu na dole w miejscowości Saas Grund. Jak dla mnie był to najłatwiejszy czterotysięcznik w Alpach na jakim byłem. Krótkie podejścia, wydeptany ślad - nie sposób zabłądzić sporo ilość ludzi i lodowiec na którym jest zaledwie kilka szczelinek. Polecam na pierwsze własne cztery tysiące metrów!


zobacz galerie zdjęć